Gonitwa myśli? Burza negatywnych emocji? A może te emocje tak wielkie, że aż paraliżują Cię i blokują jakiekolwiek działanie?
Jeśli często jesteś w którejś z tych sytuacji, dziś spróbuję pokazać Ci, jak możesz wykorzystać ją konstruktywnie.
Czasem coś/ktoś potrafi nas np. wnerwić czy zasmucić tak mocno, że cali „chodzimy”. Nasze myśli i emocje oscylują wtedy tylko/zwłaszcza wokół źródła nieprzyjemności.
Jak on(a) mógł/mogła mi to zrobić?! Jak to się mogło stać?! Te i podobne pytania wracają co chwila.
To mechanizm, który napędza się sam. Pytania przychodzą i wywołują negatywne emocje związane z czymś/kimś. Te z kolei znów przywołują pytania i tak w kółko.
Taki stan jest bardzo nieprzyjemny, a na dłuższą metę też niezdrowy. Z drugiej strony można uczynić go bardzo pomocnym. Jak to zrobić?
Zawsze gdy jesteś w nim, odpowiadaj sobie na pytania typu:
Co dobrego mogę zyskać dzięki niemu? Co mogę zrobić, co chciałem zrobić już od dawna, a nie mogłem z jakiegoś powodu? Itp.
Następnie działaj wedle odpowiedzi. Być może nagle z przekonaniem zrobisz coś, przed czym kiedyś miałeś opory. Być może zmienisz coś w sobie.
Pomijając, co to będzie sądzę, że jeśli to zrobisz., zobaczysz po jakimś czasie, że był to właściwy krok.
Negatywne emocje są naturalną częścią człowieka. Jeśli pojawiają się, jest to znak, że coś jest nie w porządku. Coś/ktoś, czego/kogo dotyczą ma na nas negatywny wpływ, np. z powodu naszych reakcji na to/tą osobę.
Emocje te mówią, że czas zmienić tę sytuację. Są one tak dokuczliwe właśnie po to, żebyśmy właściwie zadziałali.
Im bardziej dają się nam we znaki, tym większej motywacji dostarczają nam do tego. Są jak paliwo – im go więcej w baku, tym dalej można na nim zajechać. Tylko od człowieka zależy, gdzie dotrze z jego pomocą lub czy w ogóle wyruszy w drogę.
Jednak Tobie polecam zawsze jeździć do wyczerpania rezerwy
Pozdrawiam,
Krzysiek
Subskrybuj Sekret
Życia w Obfitości.
Podziel się Sekretem z ludźmi, na których
Ci zależy, przesyłając im link do tej strony.




Gorzej kiedy masz za wiele emocji. Czasami nie mam już siły radzić sobie z emocjami. Jak nad tym panować. Czuję się zmęczony i zrezygnowany.
Napisz jak można kontrolować emocje i czerpać z nich siły.
Będę czekał na więcej twoich artykułów.
Wild Dog, jeśli pisząc “Czasami nie mam już siły radzić sobie z emocjami” miałeś na myśli, że Twoja cierpliwość w tej kwestii jest na wyczerpaniu, odpowiedz sobie na pytanie, co możesz zrobić, żeby panować nad Twoimi emocjami i czerpać z nich siły. Następnie zadziałaj według odpowiedzi.
Za Twoją emocjonalną sytuacją stoją też na pewno jakieś podświadome treści. Głównymi zdają mi się przekonania:
- mam za wiele emocji > przykładowe rozwiązanie: mam optymalną ilość emocji
- moje emocje panują nade mną, zabierają mi siły i napełniają zmęczeniem i rezygnacją > mam pełną kontrolę nad moimi emocjami i czerpię z nich wspaniałą siłę.
To kwestia zgłębienia siebie i zmiany negatywnych treści na pozytywne. Tak zmienia się też wynik, który dostajesz.
Możesz też użyć ho’oponopono (przepraszam; proszę, wybacz mi; kocham cię; dziękuję – powtarzane w dowolnej kolejności). Powtarzaj te słowa, kiedy tylko możesz i poproś w 1. kolejności o oczyszczenie ze zbyt dużej ilości emocji, braku kontroli nad nimi i poczucia zmęczenia/rezygnacji, którym Cię napełniają. Pomijając, co sądzisz o tej technice polecam Ci po prostu jej użyć. Sam używam już dłuższy czas i zapewniam, że działa świetnie mimo swojej prostoty
Pozdrawiam i mam nadzieję, że znajdziesz rozwiązanie
Krzysiek
Cześć Krzysiek, co ja mam zrobić ze swoimi emocjami, jak je wykorzystać pozytywnie? Jestem totalnie zakochana w człowieku, z którym nie mogę być. I chociaż niby funkcjonuję normalnie, nie mogę się pozbierać, przestać mysleć, przestać kochać… chyba nawet nie chcę przestać kochać, chcę jego… jak z tego wybrnę nie wiem. Paliwo? do czego?
Kat, czytając mój wywód
pamiętaj, że jestem facetem i nie rozumiem Cię tak dobrze jak inna kobieta. Mimo to mam nadzieję, że jakoś pomogę
Po pierwsze odpowiedz sobie, dlaczego nie możesz być z wybranym. Co blokuje Ciebie? Co jego, np. ma już kogoś? To istotne.
“chyba nawet nie chcę przestać kochać, chcę jego” – czy nie jest tak, że sądzisz, że możesz pokochać tylko tego człowieka i nikogo innego? Że boisz się, że jeśli nie pokochasz jego to nie pokochasz już nikogo? Jeśli tak jest to wg mnie na pewno znalazłabyś kogoś innego – ludzi jest mnóstwo i jest w kim wybierać
Problem w tym, że totalne zakochanie to bardzo mocna emocja. Potrafi być nawet zbyt mocna i zaślepiać tak, że nie widzisz nikogo poza tym człowiekiem, tzn. albo on, albo nikt.
W kwestii paliwa – polecam odpowiedzieć, co Twoje emocje próbują Ci przekazać i jak wykorzystać je do znalezienia najlepszego wyjścia z obecnej sytuacji. One to nic innego jak przejaw Twojej (wielkiej, jak sądzę) potrzeby miłości/bliskości, która szuka wyrazu. Może zatem wyraź je jakoś, np. spotkaj się z wybranym i powiedz mu, co do niego czujesz.
Jeśli nie bardzo pomogłem, polecam Ci jeszcze spytać Adriana o rozwiązanie. On ma o wiele większe doświadczenie w sprawach sercowych niż ja
Krzysiek
Cześć, to nie jest tak, że obawiam się, że nie pokocham innego człowieka, aż taką zaślepioną niedorajdą to ja nie jestem
o tym, że kocham, on wie, on kocha też, i co z tego? być razem nie można. Ale ten pomysł, że to moja potrzeba miłości… hm, pomyślę nad tym, może coś wymyślę. Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam serdecznie
Tak zapraszam już niedługo otwarcie gabinetu Doktora Adriana Serduszko
A tak na Serio Krzysiek ! to świetny artykuł!
Wszyscy dobrze wiemy, że Emocje są wspaniałym paliwem, ba! i to uszlachetnionym.
Co do miłości – to prawdziwe NITRO. Jesli jesteś w stanie pokochać siebie i swoje marzenia, obrazy, które masz w głowie – to możesz wszystko !
Pozdrawiam
Adrian
No widzisz, jak Cię rozreklamowałem? ;P Świetlana kariera przed Tobą
Pingback: Skomentuj swój sukces | sekret życia w obfitości