Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jak to jest możliwe, żeby kreować całą swoją rzeczywistość?
Przecież tak głosi Sekret, tak głosi Huna, tak głoszą Wattles i Haanel. I wielu, wielu innych autorów, mówców, wizjonerów, mistyków.
W takim razie co się stało z wolną wolą? Czy chcąc przyciągnąć konkretnego człowieka naruszamy jego prawo do wolności? I czy to jest w ogóle możliwe – siłą własnych myśli wywierać wpływ na innych?
Żeby to wszystko miało sens, należy zacząć od tego, że nie istnieje zewnętrzna rzeczywistość różna od tej, której doświadczasz.
Nie istnieje rzeczywistość inna od tej, którą postrzegasz. Istnieje tylko Twoja percepcja rzeczywistości.
To bardzo ważna koncepcja. Zrozumienie jej gwarantuje wejście na całkiem nowy poziom możliwości kreowania tejże “rzeczywistości” – czyli de facto własnej percepcji rzeczywistości.
Mówiąc, że istnieje wyłącznie rzeczywistość, której doświadczasz, nie mam zamiaru w żaden sposób jej dewaluować. Ona jest jak najbardziej prawdziwa. A właściwie nie jest… Prawdziwe jest doświadczenie, możliwe dzięki tejże wykreowanej przez Ciebie wirtualnej rzeczywistości. Prawdziwe jest Twoje doświadczenie, a nie rzeczywistość.
Abyś mógł lepiej zrozumieć tą ideę, wyobraź sobie wielkie lustro, w którym odbija się twoja osoba. Wiesz, że postać w lustrze nie jest tobą. Wiesz, że to odbicie.
Rzeczywistość, której doświadczasz, jest w pewnym sensie takim właśnie zwierciadłem. Jest jednak dużo bardziej złożonym i skomplikowanym zwierciadłem, dlatego masz wrażenie, że to nie ty jesteś źródłem, z którego ona pochodzi.
Teraz – co mają z tym wszystkim wspólnego inni ludzie?
Uwaga, to może być szokujące – nie masz do czynienia z innymi ludźmi! Wszystkie twoje interakcje, które mają miejsce z innymi osobami są właściwie interakcjami z twoją wersją innych ludzi.
Tak samo, jak percepcja rzeczywistości jest rzeczywistością, tak inni ludzie są twoją percepcją innych ludzi.
Nie oznacza to wcale, że wszystko jest twoją kreacją i nic poza tym nie istnieje, włączając w to innych. Oznacza to tyle, że interakcje międzyludzkie polegają na kontakcie z “przejściówką” tej osoby – interfejsem – stworzonym przez ciebie i twoją percepcję.
Używając analogii do lustra – każdy kontakt z innym człowiekiem jest w rzeczywistości kontaktem z jego odbiciem na zwierciadle twojej percepcji.
W porządku, wiem, że to wszystko może być na początku całkowicie niezrozumiałe, ale nie przejmuj się. Wystarczy, że będziesz wiedział jedną rzecz.
Jeżeli zmienisz siebie, zmieni się twoja percepcja rzeczywistości (i innych ludzi).
Co to znaczy? Że zmieni się cały twój świat.
Jeżeli jest on twoją percepcją, jeżeli – mówiąc metaforycznie – wypływa on z twojego wnętrza, to oznacza, że masz nad nim pełną kontrolę. Pamiętaj – mówiąc o świecie mam na myśli zawsze twoją percepcję i twoje doświadczenie tego świata.
Dalej – jeżeli inni ludzie również kreują swoje bąble percepcji rzeczywistości, to czy ja mogę “zmusić” ich swoją wizją, swoimi myślami, do robienia tego, co ja chcę?
Umówiliśmy się już, że to ty tworzysz swoją rzeczywistość. I każdy z nas tworzy swoją. Istnieją więc miliardy wersji rzeczywistości wykreowanych przez człowieka. Żeby tego było mało – każda forma świadomości (a więc percepcji) tworzy swoją wersję rzeczywistości. Dołóżmy więc miliardy ludzkich bąbli percepcji do centylionów bąbli percepcji innych form życia. Wszystkie przenikają się wzajemnie i współtworzą rzeczywistość, do której jesteś normalnie dostrojony.
Jesteś twórcą własnej rzeczywistości oraz współtwórcą rzeczywistości konsensualnej (uzgodnionej).
Przypuśćmy, że chcesz przyciągnąć konkretną osobę i stworzyć związek. Czy jest to możliwe? Oczywiście. Musisz tylko dostroić swoją percepcję do takiej wersji rzeczywistości, w której taki związek już istnieje.
Bo on już istnieje, wiesz? Uniwersalny Umysł jest wszystkim, co jest. Jest każdą potencjalną możliwością jaka była, jest i będzie. Zawiera każdy wariant rzeczywistości.
Być może będzie to łatwe dla ciebie, a być może trudne. Może też się zdarzyć, że nie do zrealizowania.
Od czego to zależy?
Od twoich przekonań na temat tego, co jest, a co nie jest możliwe. To, w jaki sposób definiujesz rzeczywistość i swoje możliwości oraz jakie masz przekonania, manifestują postrzeganą przez ciebie rzeczywistość.
Jak pisze Haanel w Systemie Klucza Uniwersalnego:
|
Rozwój osobisty, rozwój własnego życia, to odsłanianie swojej prawdziwej natury, wycieranie lśniącego kryształu prawdziwego ja z błota swoich definicji i przekonań, a nie akumulowanie nowych.
Docierając do blokujących cię przekonań i rozmontowując je będziesz w stanie coraz lepiej zarządzać swoim światem, włącznie z przyciąganiem do niego odpowiednich ludzi. Wystarczy, że cały czas będziesz zadawał sobie pytanie: “W co muszę wierzyć, żeby tego doświadczać?” oraz zwracał uwagę na to, jak definiujesz pewne rzeczy i okoliczności.
Na koniec – pamiętaj, że twoim zadaniem jest stworzenie wizji wymarzonej rzeczywistości, działanie z zamiarem jej zrealizowania, utrzymanie pewności, że wizja już się realizuje i kultywowanie stanu wdzięczności. Nie potrzebujesz niczego więcej, żeby być szczęśliwym.
Ściskam,

Subskrybuj Sekret Życia w Obfitości.
Podziel się Sekretem z ludźmi, na których Ci zależy, przesyłając im link do tej strony.
Zapisz się na jedyny kurs rozwoju osobistego, jaki kiedykolwiek może być Ci potrzebny: www.systemkluczauniwersalnego.pl za darmo.





Boże dziękuję Ci za Wojciecha!!!!
Tego właśnie potrzebowałam:))))
Dziękuję gorąco!!!
Wygląda na to, że służenie Ci pomocą jest moim przeznaczeniem
Ściskam!
Wojciech
Witaj – dla mnie ten wpis był wręcz zbawieniem. Chyba się rozumiemy
Ściskam
Kocham Cie Wojciechu!
Ten wpis jest prawdziwym zbawieniem!
Pozdrawiam.
No wiecie co, nie przesadzacie?
Nie, na pewno nie
Wojtku! to co teraz przeczytalam dokladnie tak to wszystko postrzegam i robie.Uwazam, ze wiara we wlasne sily, determinacja,konsekwencja i praca nad soba = BYC SZCZESLIWYM I SPELNIONYM.
Panie Wojtku,
rozumiem z tego wszystkiego, że osoby które spotykamy to tylko duplikaty tych osób, czy tak? A gdzie jest ich świadomość, w ich własnym bąblu czy w moim też? Czy tą teorię sam Pan wymyślił czy jest zapożyczona? Dodam dla jasności, że podoba mi się ale rozumiem że pewności mieć nie możemy…? Pozdrawiam
Panie Piotrze, oczywiście, że tej teorii nie wymyśliłem sam, jestem na to zbyt mało rozgarnięty
Cały ten model rzeczywistości jest tylko i wyłącznie modelem, czyli mapą, która pozwala poruszać się po terenie z pewną dozą skuteczności, dając dostęp do ukrytych przejść i skrótów, których nie posiadają inne modele rzeczywistości.
Ilustracją dla pytania, które Pan zadał, jest gabinet luster. Proszę sobie wyobrazić, że każda świadoma istota (czyli “źródło percepcji”) jest otoczona jej własnym, prywatnym gabinetem luster. To jej “bąbel percepcji”. Teraz inny bąbel styka się z tym pierwszym i jedna osoba widzi odbijającą się w lustrach drugą osobę (a ta druga pierwszą). Nie widzą siebie bezpośrednio. A ponieważ każdy z prywatnych gabinetów luster ma te lustra misternie powykrzywiane i zabarwione przez ich właściciela, to obraz jest po pierwsze zakłamany, a po drugie specyficzny. Innymi słowy, ilu ludzi postrzega daną osobę, tyle wersji tej osoby powstaje.
Pisząc to wcale nie mam na myśli, że inni ludzie i żywe istoty są naszymi kreacjami w dosłownym sensie. Mam na myśli jedynie, że nie mamy do czynienia z innymi ludźmi czy istotami bezpośrednio, a za pośrednictwem “odbicia” na “bąblu naszej percepcji”.
Czy to trochę rozjaśnia temat?
“Przypuśćmy, że chcesz przyciągnąć konkretną osobę i stworzyć związek. Czy jest to możliwe? Oczywiście. Musisz tylko dostroić swoją percepcję do takiej wersji rzeczywistości, w której taki związek już istnieje”. Czyli istnieją też takie wersje gdzie nie istnieje czy nie znaczy to że istnieją duplikaty ludzi?
Czyli istnieją też takie wersje gdzie nie istnieje taki związek, czy nie znaczy to że istnieją duplikaty ludzi?
Nie istnieją “duplikaty” ludzi. Istnieją różne wersje percepcji rzeczywistości. Można to nazwać “równoległymi wszechświatami”.
Ok, w takim razie dostroję się do takiej wersji rzeczywistości w której ta kobieta mnie chce. Ale co z tą kobietą, co jeśli ona tego nie chce????
Siła filozofii Wattlesa i Naukowej metody wzbogacania się nie leży w ciągłym rozważaniu ewentualnych możliwości, tylko w działaniu.
1. stwórz wizję swojego wymarzonego celu
2. zmierzaj w kierunku celu (działaj) z wdzięcznością i pewnością, że cel już się urzeczywistnia
A co z tego wyniknie… okaże się
Nic z tego nie rozumie, mógłby mi ktoś to prościej wytłuymaczyc?
Jeżeli nie rozumiesz, to znaczy że nie potrzebujesz tego teraz wiedzieć (nie piszę po to, żeby Cię urazić, lecz po to, żebyś nie marnował energii na próżno).
Czytaj Naukową metodę wzbogacania się, tam znajdziesz wskazówki.
witam,cholera(sorry),ja niby wiem co obaj panowie maja na mysli….a jednoczesnie nie,taki paradoks….bo ucze sie tego co twierdzi wojtek a stare przekonania ,piotra,nadal we mnie sa!wiec moze piotr chce za bardzo-czesto mi sie to zdarza!-manifestuje sie(choc nie za kazdym razem -jak odpuszczam-dziwne wiem a moze nie???stosuje sie zatem do filozofii wojtka ….jak mowia rosjanie ,pozyjemy zobaczymy:-),pozdrawiam,
Pingback: Ignorowanie rzeczywistości | sekret życia w obfitości
Pingback: Blokady na drodze do upragnionego życia | sekret życia w obfitości
Pingback: DAJ MI TĘ MOOOOC, TĘ JEDNĄ MOOOOC !!! | sekret życia w obfitości
Pingback: Demony z Przeszłości | sekret życia w obfitości