Sławomir Mrożek
Powinniście wierzyć w wygraną wbrew oczywistości, że nie możecie wygrać.
Tylko taka wiara jest prawdziwa, a wszelka wiara, która szuka poparcia rozumu, nie jest prawdziwą wiarą.Sławomir Mrożek
ur. w1930 roku, dramatopisarz i prozaik
Kiedy pod wpływem inspiracji zaczynasz wierzyć w spełnienie swych marzeń całym sercem, czasami do głowy zaczynają się wkradać podstępne: “ale jak? ale kiedy? ale gdzie?”. Najlepszym sposobem jest wtedy zaufanie Wszechświatowi, że nasza wizja zaczyna się realizować. Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie jak wiele istnieje dróg by zmaterializować marzenie, tym bardziej poznać je za pomocą naszych zmysłów. W tym przypadku należy przyjąć postawę pełną wiary i zaufania i okazywać wdzięczność, że wspaniała wizja już się spełnia, dokładnie tak jak opisano to w Naukowej Metodzie Wzbogacania Się.
Ściskam,
Wojciech
Subskrybuj Sekret Życia w Obfitości.
Podziel się Sekretem z ludźmi, na których Ci zależy, przesyłając im link do tej strony.
Zapisz się na jedyny kurs rozwoju osobistego, jaki kiedykolwiek może być Ci potrzebny: www.systemkluczauniwersalnego.pl za darmo.





http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,470
@terraustralis
Jakie powiązanie ma artykuł dotyczący “Historyczności Jezusa z Nazaretu” ze sposobem wiary w celu kreowania życia?
Hi there.

Kazda wiara to wiara.Przedmiotem wiary moze byc osoba, o ktorej czesto trudno ustalic czy istniala cz tez osoba aktualnie i realnie istniejaca jak Baba w Indiach, ktory juz chyba zmarl (sam sie oglosil Bogiem).
Wiare w osobe (prawdziwa czy fikcyjna) mozna zastapic wiara w przedmiot czy idee. (A wiec i pieniadz)
Celem kazdej wiary jest wytworzenie zespolu przyjemnosci.
Pozdrawiam.
Rzeczywiście, masz rację. Nie spojrzałam na to pod takim kątem.
Z pewnością jednym z zadań wiary jest wytworzenie przyjemności, to znaczy poczucia, że coś takiego istnieje – czyli na przykład Bóg, który nad nami czuwa, czy też idea, która uznawana za prawdziwą, może prowadzić przez życie.
Często wiara w coś materialnego, powołuje to do życia na poziomie rzeczywistym.
wydaje mi się, a raczej jestem tego pewien, że nie osiągam w życiu o czym marzę, tylko dlatego, że sam nie wierzę, że to może się wydarzyć.
Według mnie, aby to przezwyciężyć, należało by popracować nad sobą – np. afirmując przez jakiś czas.
Innego sposobu nie widzę.
A więc: idę poszukać sobie dobrej afirmacji
Najważniejsze, to chyba odpuścić sobie, “wrzucić na luz”, bo jak zauważyłam na własnym przykładzie można marzyć “za bardzo”, za bardzo chcieć, żeby to marzenie się spełniło. A to już samo w sobie jest potrzebą, zaś potrzeba rodzi poczucie braku.
Tak więc afirmacje jak najbardziej i relaxx na dokładkę;)
Dokładnie. Osobiście zauważyłam, że kiedy do “przyciągania” wchodzi racjonalny rozum, czyli sama wyszukuję/wymyślam możliwe okazje do zmanifestowania, to wtedy właśnie te okazje automatycznie znikają.
Więc lepiej w ogóle się nie zastanawiać nad tym, tylko prawie że ślepo wierzyć ;D Wszechświat ma tak potężną moc, że lepiej nie starać się przejąć jego roli, On sam lepiej znajdzie najlepszy sposób na urzeczywistnienie.
Pingback: Zamień wiarę w pewność | sekret życia w obfitości
Pingback: DAJ MI TĘ MOOOOC, TĘ JEDNĄ MOOOOC !!! | sekret życia w obfitości