Antykreacja cz. 2: Pokonywanie oporów

“Błędy wynikają z pospiesznego działania, bądź z działania w strachu lub zwątpieniu, lub z zapomnienia o Właściwej Przyczynie, którą jest więcej życia dla wszystkich, dla nikogo mniej. Postępując we Właściwy Sposób zauważysz, że okazje zaczną pojawiać się w coraz większej liczbie; wtedy będziesz musiał być bardzo stały w wierze i intencjach, i utrzymywać ścisły związek z Ostatecznym Umysłem poprzez pełną szacunku wdzięczność.” — Wallace D. Wattles, Naukowa metoda wzbogacania się

Nie wiem czy zauważyliście pewną prawidłowość, że jeżeli chcemy dokonać jakiejś zmiany często pojawiają się na początku trudności (np. gdy chcę zacząć żyć znów zdrowo – wprowadzić zdrowe nawyki – to łapię jakieś przeziębienie). Im bardziej czegoś chcemy, tym większy opór czujemy przed realizacją danej wizji. Jak pokonać ten opór? Jak nie zniechęcić się po pierwszej porażce?

Wiedz dokładnie czego pragniesz

Musisz wiedzieć dokładnie co chcesz stworzyć. Zapytaj się kogokolwiek czego pragnie w życiu. Większość odpowie Ci: “Chce być bogaty”, “Chce być sławny”, “Chce być szczęśliwy”. Są to niestety mgliste marzenia, niewyraźne tęsknoty, które przekazujemy wszechświatowi. Bądź jak najbardziej precyzyjny w swoich zamiarach – jeżeli chcesz być bogaty napisz konkretnie: “Ja, Piotr, do końca tego roku zarabiam 1.000 zł pasywnego dochodu miesięcznie”. Wyobraź sobie jak najdokładniej sytuację, kiedy już osiągnąłeś to czego pragniesz. Jeżeli nie będziesz wiedział czego chcesz, to będziesz obawiał się przyszłości.

Działaj mimo strachu, oporu, trudności

Zawsze gdy stawiamy pierwszy krok w kierunku naszej wizji – boimy się przyszłości. Podświadomie zadajemy sobie pytanie: “Co się stanie, jeżeli mi nie wyjdzie?”. Mamy wiele pomysłów, wiele marzeń i nigdy nie ujrzą one światła dziennego, bo odkładamy w nieskończoność ich realizację. Wreszcie dobre pomysły i wspaniałe marzenia kurzą się i starzeją – później na łożu śmierci przychodzą retrospekcje, że zmarnowaliśmy nasz dar, nasze życie. Dlatego działaj mimo strachu, porażek i trudności. JEŻELI WIESZ DOKŁADNIE CZEGO PRAGNIESZ – DZIAŁAJ W KIERUNKU TEJ WIZJI I NIE ZATRZYMUJ SIĘ!

Miałem dokładnie taką samą sytuację. Bardzo pragnąłem być lekarzem, za pierwszym razem nie dostałem się na medycynę. Na początku chciałem zrezygnować, poddać się, ale nie poddałem się – wiedziałem, że to jest moja droga, moja misja. Działałem “mimo wszystko”. Na swojej drodze wiele razy czułem opór, zniechęcenie. Bałem się, że mój plan nie wypali, ale wracałem do kontemplacji upragnionej wizji i czyniłem krok za krokiem. Teraz jestem na szczęśliwym końcu mojej drogi i odnoszę coraz więcej sukcesów.

Wykorzystaj afirmacje

Stosuj najbardziej skuteczną afirmację: “Jestem taki wdzięczny i szczęśliwy, że…” Sam dokończ tę afirmację – wymień po tym zdaniu jak najdokładniej co masz zamiar stworzyć.

Podsumowanie

Zdecyduj czego pragniesz. Wyraź to w afirmacji, np. “Jestem taki wdzięczny i szczęśliwy, że mam 1000 zł pasywnego dochodu do końca tego roku”. Bądź jak najbardziej dokładny!

Wizualizuj. Oddychaj głęboko i wizualizuj efekt końcowy, powtarzając afirmację i czując obecność Siły Najwyższej, która Cię słucha.

Podziękuj. Po ukończonej wizualizacji powiedz Wszechświatowi “Dziękuję. Niech się stanie wola Twoja. Amen”. Zaufaj Mu z całego serca, wierz, że wizja przyjdzie na pewno do Ciebie. Zawierz Sile Najwyższej – oddaj jej wszystkie opory i strach – nabierz siły. Czuj tak, jakby na Twoją wizję już odpowiedziano.

Zrób plan realizacji swojej wizji. Napisz wszystkie kroki niezbędne do realizacji tej wizji. Jeżeli nie masz pojęcia jak zrealizować swoją wizję zapytaj się siebie “Co mogę zrobić tu i teraz (jaki następny krok) aby zrealizować swoją wizję szybko i skutecznie?”.

Działaj. Bez pośpiechu, bez strachu. Przeczytaj jeszcze raz cytat nad artykułem. Miej pewność, że możesz stworzyć wszystko czego pragniesz. Jeżeli boisz się pierwszego kroku – podziel go na mniejsze kroki lub nastaw minutnik na 30 minut i staraj się przez ten czas realizować swoją wizję. Odpocznij i znów nastaw minutnik. Działaj mimo oporu, działaj mimo wszystko.

Artykuł dedykuję Pani Agnieszce :) “Kocham Cię, Wybacz mi proszę, Przepraszam, Dziękuję”.

Ściskam Was i pozdrawiam,
Dr Ragan

Informacje o ragan1985

Studiuję medycynę. Lubię czytać książki z zakresu rozwoju i psychologii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Afirmacje, naukowa metoda wzbogacania się, Prawo Przyciągania, Prosperity, Psychologia, Samodoskonalenie, samokontrola, Sekret, Tajemnica, wdzięczność, Wizja, Wizualizacja, Ćwiczenie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

36 odpowiedzi na „Antykreacja cz. 2: Pokonywanie oporów

  1. Gina pisze:

    Świetny artykuł:) Proszę o więcej. Pozdrawiam, Gina

    • ragan1985 pisze:

      Dziękuję:)Już piszę nowy:)
      Ściskam Dr Ragan

  2. Artur pisze:

    Odjęło mi mowę :) , akurat potrzebuje tego jak amen w pacierzu :) bo czasem bywa że ktoś potrafi odebrać cała wiarę, lecz co nas nie zabije to nas wzmocni:):):) Dr Ragan bardzo fajnie i dosadnie opisałeś wszystko :) , jak czytałem to przypominały mi się moje duże wizje i realizacje :) :) o łzach nie wspomnę :) :). Dziękuje przyjacielu za przywrócenie wiary :) :):).
    Pozdrawiam ciepło Artur :) :):)

    • ragan1985 pisze:

      Cześć Artur:)
      Bardzo cieszę się, że przywróciłem Ci wiarę:) Wierzę bardzo mocno, że spełnisz wszystkie swoje duże wizje i marzenia. Już teraz zapytaj się siebie: “Co jest najważniejsze tu i teraz abyś osiągnął te wizje??” I zrób to od razu:)
      Życzę Powodzenia
      Dr Ragan

  3. Grazyna pisze:

    Dziekuje.:)

  4. Renata pisze:

    Witam,tak jak napisałeś we wszystkim konieczna jest wytrwałość i niepoddawanie się. Mamy tendencję do szukania łatwych dróg. We wszystkich zmianach potrzebne jest podjęcie decyzji. Bez niej nic się nie zmieni.Oczywiście nie chodzi tu o życzeniowe “chciałabym”, ale stanowcze “zrobię to”. W którymś momencie naszego życia usłyszeliśmy że czegoś nie wolno, nie uda się, nie jesteśmy dość dobrzy. Niestety wykształcone nawyki powodują, że się poddajemy. Czyli na początku musimy przekonać samego siebie że warto i można, a to nie jest takie łatwe.Zauważ że małe dzieci wiedzą czego chcą i często są bardzo nieustępliwe. Nie boją się niepowodzeń. Jeszcze nie przyjęły do wiadomości że coś nie jest dla nich. Jeśli są traktowane z miłością to wiedzą że mają prawo prosić i otrzymają to o co proszą. Czyli musimy wrócić do początku i uwierzyć że mamy prawo zmienić swoje życie. Pozdrawiam Renata Chrośniak

    • ragan1985 pisze:

      Cześć Renata
      Masz rację w 100%:)
      Pozdrawiam
      Dr Ragan

  5. Radek Siejka pisze:

    Witaj, Ragan!
    Dobry artykuł, Brachu :) Wiesz, o czym piszesz i to się czuje…
    … w odróżnieniu od niektórych.

    Czytałem ostatnio książkę reklamowaną jako “kolejny krok w zrozumieniu Sekretu”.
    Autorka naucza, że aby wizualizować najpierw musisz nauczyć się koncentrować. OK.
    Podaje taką metodę: oglądając mecz piłkarski w TV patrz przez cały czas na tego samego piłkarza. Akcja meczu ma cię nie rozpraszać.
    Teoretycznie niezły pomysł.
    Z tym, że babka nie widziała chyba nigdy meczu w TV.
    Realizator ciągle przełącza poszczególne kamery, raz plan jest daleki, raz przybliżenie zagląda zawodnikom do dziurki od nosa. Są powtórki, zwolnienia, pokazuje się widownię, ławkę trenerską, psa sikającego za bramką, ochroniarzy itd. Piłkarze co chwila znikają z pola widzenia, z daleka często nie można ich rozróżnić.

    Generalnie: ta opisana technika jest do bani.

    Wniosek: nie klękajmy i nie bijmy pokłonów przed każdym wydawnictwem związanym z SEKRETEM, bo coraz więcej plagiatorów i autorów powiedzmy, średnich :)
    A może Wy znaleźliście w “naszej” literaturze jakieś śmieszne, czy dziwne nieścisłości?
    Napiszcie!
    Wyszukiwanie takich “wpadek” rozwija bardziej, niż myślisz :)

    Pozdrawiam,

    Radek Siejka.

    • ragan1985 pisze:

      Cześć Radziu:)
      Dzięki za fajny komentarz:)Cieszę się, że artykuł Ci się podobał:)
      Mam nadzieję, że niedługo znów dotknie mnie inspiracja i coś stworzę:)Czekam także z niecierpliwością na Twój nowy artykuł:)
      Pozdrawiam
      Dr Ragan

  6. Pingback: Czy napewno zasługuję na sukces? « Ciesz się życiem

  7. Artur pisze:

    Ragan dzięki :) :)
    po porannym zapoznaniu się z Twoim artykułem napisałem że wróciła mi wiara :) :):)
    Rano napisałem sobie nowe afirmacje :) :):”Jestem taki wdzięczny i szczęśliwy, że…” :) :) czytając je aż miałem takie dreszcze, siłę wiary oraz wizualizacja która była tak silna jak realna:) było to około 7.30. Następnie odpuściłem i cieszyłem się życiem :) :):)
    Skutek był taki ze pierwsza afirmacja zrealizowała się częściowo około godziny 8.30 i 10.00 :) :):), druga w dwóch początkowych etapach o 11.40 i około 12.25:):)
    Najlepsze jest to że nic nie robiłem:):):) kompletnie nic :) :):) tylko sobie byłem na tym naszym kochanym świecie :) :):) i oczywiście działałem :) :):)

    Pozdrawiam was wszystkich :) :) i każdemu życzę miłej i szalonej zabawy z Sekretem :) :):)

    • Gina pisze:

      “Nic nie robiłeś…? i działałeś…? Nie bardzo rozumiem….

  8. Artur pisze:

    Wymyśliłem sobie afirmacje, to co chce aby najszybciej mnie spotkało :) :), zrobiłem jak napisałem wyżej, a potem działy się cuda :) :):), nic nie robiłem w tym kierunku aby to się spełniło, dosłownie nic, nie myślałem o tym tylko cieszyłem się życiem.. :) :):),a w pewnych momentach dnia czułem jak przychodzą różne pomysły mi do głowy :) , pojedź tu, idź tu, zadzwoń tu, napisz tu i tak to się działo :) :):) robiłem jak mi rozum podpowiada i jakie przychodzą mi myśli :) :):)to nazywam działaniem :) :):):).
    Wiara czyni cuda :) :):):):)

    • Gina pisze:

      Aha. Teraz rozumiem, Arturze:-)I gratuluję Ci. Oby więcej takich cudów:-)Pozdrawiam, Gina

  9. Artur pisze:

    Wiem że afirmacja zamieniła się w cel:):):)

  10. Jola pisze:

    Witam.Może ktoś mi poradzi afirmacje, dzięki której przyjaciel odda mi moje pieniądze, które pożyczył rok temu.To większa kwota i wiem, że mu cięzko. W drobniejszych sprawach jakoś sobie radze.Ale w tym przypadku moje wizualizacje nie przynoszą upragnionego rezultatu.Pozdrawiam wszystkich.

    • ragan1985 pisze:

      Cześć Jola:)
      W przypadku afirmacji w stosunku do innych ludzi-nie jest tak łatwo albowiem nie mamy możliwości kontrolować zachowaniami drugiego człowieka. Dlatego zastosuj afirmacje podane przez koleżankę z dołu.
      Pozdrawiam
      Dr Ragan

    • krys pisze:

      Witam .Moze bys sprobowala pomodlic sie za niego i oddac go w opieke Duchowi Swietemu aby go wspieral w tych trudnych chwilach,aby mu blogoslawil. Bo jezeli jemu sie powiedzie to napewno ci zwroci dlug.A Dr Reganma racje nie mozemy wplynac na zachwanie innych. pozdrawiam wszystkich

    • krys pisze:

      Jolu A moze bys sie pomodlila za swojego przyjaciela,oddala go w opieke Duchowi Swietemu z prosba o wsparcie o pomoc.Afirmacje jak zaznaczyl Dr Regan nie pomoga w tej sytuacji. Sprobuj napewno pomoze

  11. Maja:) pisze:

    A może zapomnisz o długu (choć na chwilę) i otworzysz się na nowe źródła przepływu pieniędzy?
    “Pieniądze płyną zewsząd i w nadmiarze.”
    “Otwieram się na nowe drogi przepływu pieniędzy.”
    “Chętnie witam pieniądze, lubię je.”
    “Istniej obfitość wszystkiego dla wszystkich.”

    • Jola pisze:

      Dziękuje Ci i pozdrawiam serdecznie.

  12. Artur pisze:

    Ciekawy temat się szykuje :) :)
    Powiem Ci ze też mam jedną taką sytuacje.
    Ja odpuściłem całkowicie, a po to aby pozbyć się negatywnych emocji…, a ziemia niech mu lekką będzie :) :):), On kasy nie oddał, ale ja mam spokój :) :):), w takich momentach poznaje się ludzi, czy zasługują na miano przyjaciela.., a druga strona medalu- czy Ty jesteś przyjacielem dla niego ??
    Bo prawdziwych przyjaciół poznaje się w b….
    Pozdrawiam ciepło Artur :) :):)

    • Jola pisze:

      Dałeś mi do myślenia…

    • kati pisze:

      Arturze, piszesz”On kasy nie oddał, ale ja mam spokój :) :),w takich momentach poznaje się ludzi, czy zasługują na miano przyjaciela..”
      Myślę, ze tak stawiając sprawę mozemy się mocno pomylić.Jestem zdania,że nie należy nikogo oceniać,bo nigdy nie znamy w pełni przyczyn wszystkich zdarzeń i zachowań ludzi.Jeśli przyjaciel nie oddał jeszcze pieniędzy ( i nie powiedział nam wprost, że nie odda,bo ma nas “gdzieś”), to niekoniecznie musi znaczyć,że nie zasługuje na miano przyjaciela.Po prostu może jeszcze nie daje rady tego zrobić, mimo własnych głębokich chęci.Sama jestem w podobnej sytuacji i byłoby mi bardzo przykro,gdyby mój przyjaciel ocenił mnie jako niegodną zaufania. Można na mnie liczyć zawsze,w każdej chwili, choć nie znalazłam jeszcze sposobu na to, by wszystko oddać i robię co w mojej mocy,by tak się stało.Jest mi z tym bardzo źle i uwierz mi, ze Twój przyjaciel na pewno chciałby oddać Ci wszystko jak najszybciej.Zgadzam się również z Krys, wesprzyj go myślami i energią,aby pojawiła się doskonała możliwość zarobku na jego drodze.

  13. Artur pisze:

    Maju myślę że masz racje :) :) :)
    A co inni myślą ?

    • Gina pisze:

      Myślę, że Maja ma rację:-)

  14. Artur pisze:

    To cieszy mnie to :) Jolu :)

  15. meduz pisze:

    Maja ma rację – mam i ja.

  16. jola pisze:

    to budujące,że każdy zabierając głos w jakiejś kwestii-doprowadza do otwarcia tak wielu drzwi.Pozdrawiam wszystkich,którzy swym wpisem ubogacają tę stronę i pomagają sobie i nie tylko.Jola

  17. Bea pisze:

    Tak bardzo dziękuję za ten artykuł… o “Sekrecie” wiem od jakiegoś półtora roku… różnie bywało z “przyciąganiem” – raz lepiej, raz gorzej… jednak z braku czasu, zabiegania w szarej codzienności przestałam czytać literaturę dotyczącą Przyciągania, dostaję newslettery, które zaznaczam jako przeczytane w ogóle na nie nie spoglądając… i dzisiaj w chwili naprawdę dużego zwątpienia “co dalej” otworzyłam ten artykuł najzupełniejszym przypadkiem…
    Już wiem co dalej… Tak bardzo Ci dziękuję za Twój wpis… mam wrażenie jakbym podłączyła się pod nowy akumulator i teraz choćby pod górkę, to dam radę jechać…
    Jeszcze raz Dr Ragan dziękuję… och! Wyściskałabym Cię z radości, a co tam! ;)

    • ragan1985 pisze:

      Cześć Bea:)
      Bardzo się cieszę, że moje słowa tak podziałały na Ciebie:) Jest mi niezmiernie miło, że dostałaś zastrzyk energii-tylko wykorzystaj go dobrze:)
      Dziękuję również za Twoje słowa, które motywują mnie do dalszego działania i pomagania innym:)
      W takim razie Ściskam Cię mocno:)Już poczułem jak mnie wyściskałaś i jest mi lepiej;);P
      Pozdrawiam
      Dr Ragan

  18. Konrad pisze:

    nie możesz być doktorem tylko maksymalnie lek. med. wiec na taki stopień naukowy trzeba zapracować kolejnymi latami nauki… przeczytałeś pare książek i odkrywasz Ameryke, witaj w setkach tysięcy takich osób… niestety do wybicia sie potrzeba solidnej pracy… a dochód pasywny nie jest tu rozwiązaniem które jest wynikiem pracy.. tylko bierności, piramidka… wiec spadasz “doktorze” w rankingu na niskie miejsce… Może warto sciągnąć te okulary i pokazać jak młody jesteś…. choć nie mam nic przeciwko młodym ludzią którzy chcą osiągać sukcesy w swoim życiu, raczej tym którzy szpanują że coś odkryli lub coś wiedzą. Proponuje odwiedzić strone młodego człowieka dla którego rozwój osobisty jest prawdziwą pasją i jest ty pochłonięty, jednak się tym nie obnosi. Michaxxxxxxxki.pl Polecam. Konrad.

    • DrRagan pisze:

      Witam Konradzie!!!
      A kim Ty jesteś??Prezydentem Ameryki??Mam Ci pokłony składać już teraz??Cieszę się, że wyraziłeś swoje zdanie.Nigdy nie będę prawdziwym rentierem, bo to nie jest mój cel w życiu i nie będę temu poświęcał całych dni. Mam swoje wizje-wolę się spełniać w roli lekarza i naukowca. To jest tylko moja kolejna pasja, dzięki której się relaksuję w wolnych chwilach. Dlaczego nie mogę być Doktorem??Skąd Ty to możesz wiedzieć??
      Pozdrawiam Piotr

    • Wojciech pisze:

      Fascynująca wymiana poglądów. Nie wiem, komu dać bana pierwszemu…

      W.

    • kati pisze:

      Jejku, po co ta agresja?
      Pana wypowiedź jest klasycznym przykładem na to, że świat jest tylko naszą percepcją i odbieramy go poprzez filtr własnego wnętrza.Przeczytaliśmy ten sam artykuł, a wrażenia mamy skrajnie odmienne.Ma Pan wypaczony obraz tego, na co patrzy/czyta,a moje przekonanie o tym wynika z tego, iż przeczytałam kilka tekstów Ragana i nie wyczuwam w nich ani nuty ” obnoszenia się” z wiedzą, którą posiadł.Znam też Wojtka na tyle, by mieć pewność, że nie współpracowałby z ludźmi,których celem byłoby jedynie karmienie własnego ego, a nie niesienie pomocy innym.W dodatku,jeśli Pan nie zauważył,robią to bezinteresownie, poświęcając swój czas,za co warto może raczej podziękowac,zamiast wypluwać swój jad.

      Z pewnością nie skorzystam z poleconej strony od osoby,która nadal tkwi w przekonaniach typu:
      1.” aby się wybić” -> Pan wierzy, że w życiu trzeba się wybijać, a ja, że można swobodnie płynąć w harmonii z innymi.Wybijanie się to jakaś walka i szarpanie, a nie o to chodzi.

      2.”potrzeba solidnej pracy”-> co za stary i niemodny ;) program jaki się wpaja dookoła. Ale mam dla Pana dobrą wiadomość :) , istnieją inne sposoby na sukces finansowy.Ciężka harówa nie jest jedyną słuszną drogą :)

      3.”a dochód pasywny nie jest tu rozwiązaniem które jest wynikiem pracy.. tylko bierności, piramidka…”-> ktoś tu chyba nie ma zielonego pojęcia o tym, czym jest dochód pasywny.Powtarza Pan jak owca oklepane formułki nie zadając sobie nawet trudu,by samemu sprawdzić ich prawdziwość.
      Otóż, Panie krytykancie, pasywny dochód można osiągnąć na wiele sposobów (poprzez wynajem, poprzez programy partnerskie w MLM,poprzez tantiemy itd.)
      bynajmniej nie za pomocą piramid, które są nielegalne w naszym kraju… Aby mieć dochód pasywny, potrzeba jednak często najpierw go sobie wypracować, więc o jakiej bierności tu mowa?!
      Nie widzę również żadnej zbrodni w byciu biernym jeśli można sobie na to pozwolić.Achhh, co za szczęście móc być czasem biernym i mimo to zarabiać, hahaha :D dostać dom w spadku i go wynająć, mmm, życzę każdemu :D ,wspaniale!

      4.”Może warto ściągnąć te okulary i pokazać jak młody jesteś”->a od kiedy młodość jest miarą wartości i wiedzy człowieka? To zdanie to jakiś totalny absurd.

      5.”choć nie mam nic przeciwko młodym ludzią” -> gramatyka się kłania Panie mądraliński, poprawnie mówimy i piszemy “ludziOM”

      6.”tym którzy szpanują”-> a gdzie tu jest szpan? Człowiek napisał artykuł i tyle.
      Podzielił się własnym doświadczeniem, by pomóc innym, zainspirować,wskazać właściwy kierunek.Można artykuł przeczytać, wykorzystać lub nie.Wolna wola i wybór.Po co ta cała nadinterpretacja i interpretacja czyichś intencji wogóle?

      Pan wierzy w “wybijanie się” ,jakąś walkę w życiu, przedzieranie się przez nie,szpan i konkurencję i tą samą miarą mierzy zamiary innych.Uff, na szczęście to tylko Pana świat.
      Jeśli ma Pan coś ciekawszego i mądrzejszego do zaoferowania,to proszę napisać własny artykuł,czekamy :) i może też OCENIMY :P

  19. Pingback: Emocjonalne paliwo | sekret życia w obfitości

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s