
Agnieszka Zdyb
„Największe szczęście człowiek osiąga obdarowując tych, których kocha; miłość uzewnętrznia się w sposób naturalny i spontaniczny w dawaniu.” — Wallace D. Wattles
Miłość – najpiękniejsze z uczuć. Radek pisał już o magicznym działaniu prostych słów KOCHAM CIĘ.
Okazywać Miłość można na przeróżne sposoby, można:
- Po prostu mówić te dwa słówka…
- Szeptać je komuś do uszka;
- Lub krzyczeć, wyśpiewywać, walić w bębny itp. itd. …
- Dawać prezenty, nie koniecznie te najdroższe, czasem maleńki prezencik dany z serducha daje po stokroć większą frajdę
- Pokazywać swoją Miłość każdym jednym gestem, spojrzeniem, każdym słowem, każdego ranka i wieczora…
Kiedyś wpadam pełna energii do domu znajomych, oni tak patrzą na mnie deko zszokowani: „Dziewczyno, Ty się zakochałaś…” słyszę z ust Przyjaciela. TAK i mogę o tym krzyczeć wszem i wobec, ale po co, skoro to aż tak widać na mojej twarzy, w moim każdym geście, nawet gdy Kochanego nie ma obok.
Od długiego czasu poszukiwałam, wizualizowałam i czułam nadchodzącą Miłość. Bo tak jak pieniądze, bogactwo, czy wszelkie dobra materialne również i Miłość można cudownie przyciągnąć do swojego idealnego życia.
A wiecie od czego zaczęłam?
Pokochałam siebie!!!
Kiedyś pełna obaw, stresu, wręcz lęku po dawnych doświadczeniach. Jakiś czas temu POKOCHAŁAM SIEBIE. Nie ma takiej fizycznej możliwości, by ktoś pokochał osobę, która sama sobą gardzi i która samą siebie uważa za nieatrakcyjną i niegodną miłości. Jak będziesz powtarzać:
- „Jestem brzydka”
- „Nie jestem przystojny”
- „Nikt mnie nie pokocha…”
To co usłyszysz w odpowiedzi?
„Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem”.
Możesz być tego pewny w 200 procentach. Innej opcji po prostu nie ma… jest tylko jedno wyjście! POWINIENEŚ POKOCHAĆ TĄ OSÓBKĘ PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA!!!
Ja od bardzo dawna całuję się rano na „dzień dobry” i potem w ciągu dnia w ramię.
A teraz gdy już mam kochanego mężczyznę on też mnie tak całuje, choć nigdy mu nie powiedziałam, że tak właśnie uwielbiam.
Jeśli chodzę sama po mieście, to bardzo często ściskam prawą piąstkę tak, jakby to mój facet trzymał mnie za rękę, jakbyśmy spacerowali razem. I robiłam tak na długo przed poznaniem mojego Lubego.
Ale wracając do obdarowywania kochanych osób. Uwielbiam sprawiać bliskim osobom prezenciki, czasem drobne, ale słodkie. Dużo większą frajdę od otrzymywania prezentów sprawia ich dawanie i obserwowanie zachwytu w oczach osoby obdarowanej. Na przykład bawię się w sztukę Origami modułowego. Ze zwykłych kartek papieru robię różne cudeńka. Już przestałam liczyć, ile zrobiłam łabędzi małych i dużych, ozdobnych pudełeczek i wielu innych drobiazgów… i prawie wszystkie te rzeczy dałam komuś jako prezent
To niesamowite, usłyszeć: „Aguś, ale ty to naprawdę sama zrobiłaś? I to specjalnie dla mnie?” Naprawdę BEZCENNE uczucie.
Nie muszą to być niewiadomo jak kosztowne prezenty, czasem wystarczy maleńki Aniołek śpiący na wacie w małym pudełeczku z różą na wieczku, a czasem urodzinowe przyjęcie niespodzianka, utrzymane w całkowitej tajemnicy do ostatniej chwili… zawsze najcudowniejszy jest gest i Miłość jaką obdarzasz Kochaną Osobę.
Więc Kochajmy się nawzajem i obdarowujmy się na co dzień, nie tylko od święta.
Ja dzisiaj chciałam podarować Ci kolejną z moich wizualizacji. Mam nadzieję, że sprawię Ci tym przyjemność
Pozdrowionka,
Agnieszka Zdyb





Dziękuje Agnieszko twoje teksty są cudowne wiesz to działa cały czas to wcielam w życie jest super jestem odmieniony tryskam energia
Super Agnieszka:)Trzymaj tak dalej:)
Pozdrawiam Dr Ragan
Piękny tekst>I bardzo piękne origami Dziękuje
chwala, chwala i maja racje… bije po oczach miloscia…
…
Ten tekst jest miejscami, jak muśnięcie ustami, jak przyspieszony, gorący oddech, jak paznokcie wczepione w plecy…
A w całości – jak przytulenie się po…
och Radku, pięknie to ująłeś:)
Och… Dwóch Panów od dawna mówi mi piękne słówka i obsypuje prezentami – i to na mnie nie działa. A taki Radek napisał trzy linijki, od których w głowie mi się kręci i krew wrze:)
Agnieszko, fajny artykuł
Moj Boże…pieniądze i miłość. Kto powiedział że dajesz, a będzie ci dane…im więcej dajesz więc jest coraz więcej biorących. A w miłości nie liczysz…więc tracisz. Ja dopiero kiedy stałam się bankrutem, odkryłam że miłość przeszkodziła bogaceniu się. Za każdym razem kiedy rezygnowałam z siebie dla kogoś zostawałam bankrutem. I robiłam kolejnyn krok w kierunku siebie. Co mnie nie zabije uczyni mnie dziwniejszym. Matka Teresa powiedziała osiągasz sukces masz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów …odczułam to …i sukces wydał czymś paskudnym wywięc nie chciałam być bogata i super. Jak będe nikim to całe barachło odpadnie -myślałam, sama sobie szkodząc.Przemilczałam cały rok. Wylałam dziecko z kąpielą? Matka teresa dodała- Ale rob swoje mimo wszystko- teraz rozumiem , wierność sobie to podstawa miłości.
Lecz miłość wie zawsze lepiej, zna Cie lepiej.
Ale to nie jest coś co można stworzyć całując się w ramie. To ona Cię tworzy niszcząc twoje złudzenia o sobie.
Prawdziwa miłość nigdy Cię zawsze buduje, nigdy nie niszczy Karolino…
Agnieszka…dla mnie już jesteś mistrzem:) mistrzem życia:)
Sprawiłaś przyjemność. Milutkie to było. I gratuluję wyobraźni. Bardzo sugestywnie malujesz słowami swoje obrazki. Fajne obrazki. Gratuluję Ci również Twojego stanu ducha. Miłość zdecydowanie powoduje, że świat jest piękny. A przynajmniej tak go widzimy. Zazdroszczę Ci tego stanu. Ale, bez zawiści. Muszę sobie też taki stan przywołać…. Wszystko jest wtedy łatwiejsze.
Pozdrawiam i czekam na dalsze teksty.
A, ps.: Karolino – w moim rozumieniu miłość nie wymaga od nas wyrzekania się siebie. Przechodziłam przez to, wiem, że nie wolno rezygnować z siebie na rzecz kogokolwiek. Jesteś sobą i druga osoba jest sobą a rzecz polega na tym, żeby się wzajemnie uzupełniać, wzbogacać, a nie dawać się wykorzystywać.
Tyle, że jak się jest z kimś kilka lat i nagle ten ktoś idzie inną drogą sam, to nie ma siły – zabiera ze sobą cząstkę naszej duszy.
AGNIESZKO… dziekuje.Jak to cudownie byc z Wami i czytac te wspaniałosci.
A co gdy strach przed wszystkim co się dzieje w około jest mocniejszy od miłości … ile bym mógł zrobić gdyby nie on .. a może miłość w moim wydaniu jest tak marna że wszystko może ją zgasić
Agnieszko, piękny jest Twój artykuł, a co do Twoich cudeniek…hmmm…tylko pozazdrościć talentu. Masz naprawdę talent:-)
Pozdrawiam cieplutko,
Gina:-)
Cudownie jest pokochac sama siebie.Codziennie rano mowie do patrzac w lustro jak kocham te osobe ktora widze przed soba.Po kilku dniach tej praktyki zaczely sie dziac dziwne rzeczy;jestem radosna,pelna spokoju i milosci nie tylko do siebie ale do calego otoczenia.Moja rodzina pyta co sie dzieje ,ze jestem pelna energii i radosci. Wiem,ze to reakcja na pokochanie samej siebie. Sprubujcie:} na pocatku wyda sie trudne i glupie takie gadanie ale efekt jest wart calego swiata
Agnieszko, odsłuchałam nagranie Twojego autorstwa. Jest świetne:) Dziękuję.
Dziękuję!!!
Agnieszko jesteś Wielka!! uwielbiam czytać Twoje teksty. Są bardzo mobilizujące. Masz niesamowity dar plastycznego, obrazowego ukazywania treści, którą chcesz przekazać.
To zabieram się do działania
Agnieszko jesteś wielka.! Twoje nagranie jest świetne… zaprowadziło mnie tam do mojego słońca, do pragnienia… przeniosło w zupełnie inny [lepszy] świat. Cieszę się że trafiłam na twój artykuł.
Dziękuję Ci z całego serca