Jak przyciągnąć ludzi, którzy pomogą osiągnąć wszystko

Radek Siejka

Obejrzałeś już film The Secret tyle razy, że możesz go cytować od tyłu i to w wersji oryginalnej?

Przeczytałeś co najmniej 10 książek na temat Prawa Przyciągania i jesteś już tak zdezorientowany, że jedyną rzeczą, której jesteś pewien jest to, że coraz mniej rozumiesz?

Jeśli tak, to znaczy, że jesteś na właściwej drodze. Jeszcze kilka zakrętów i będziesz na ostatniej prostej do szczęścia :) .

Jeśli pozwolisz, pomogę Ci to szczęście przyspieszyć.

Jak?

Pokażę, jak prostymi środkami przyciągnąć ludzi, którzy nie dość, że staną się Tobie bliscy, to jeszcze pomogą Ci osiągnąć wszystko, czego pragniesz.

Ludzie Ci pokażą nowe możliwości, zaproponują wspólne przedsięwzięcia, o których nigdy nawet nie śmiałeś marzyć, być może nawet wprowadzą Cię do środowisk ludzi bogatych i szczęśliwych.

Takich zawsze podziwiałeś i – przyznaj – trochę im zazdrościłeś.

Dowiesz się, jak wykorzystać zalety i wady ludzkiej natury, by zjednać sobie każdego. Może dzięki opisanym niżej technikom zdobędziesz nowe przyjaźnie? Nową miłość? Kto wie…

Ok, możesz teraz pomyśleć: “no dobra, stary, wszystko fajnie, pięknie, ale jak niby mam takich ludzi przyciągnąć? Mam sobie ich wizualizować, czy co?”

To też. Wizualizacje, to wierzchołek góry lodowej, to niewielki ułamek tego, co możesz zrobić w tej dziedzinie. Chcesz dowiedzieć się więcej?

Dobrze, zaraz zaczynam.

Jeszcze tylko zaparzę sobie kawę… Niech jej aromat wypełni cały pokój…

Mmmmmmmm… smaczna…

Też chcesz?

Częstuj się, proszę… Jeszcze jeden łyczek?

Dobrze, a teraz zapnij pasy i… ruszamy!

Źródła

W latach 90-tych, na długo przed  ponownym odkryciem Prawa Przyciągania, moim guru był słynny w pierwszej połowie XX wieku Amerykanian – Dale Carnegie. Wielu z Was zna być może jego książkę Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi z 1937 roku. Rady, które tam zawarł są ponadczasowe, bo też cechy i zachowania ludzi niewiele się zmieniły w przeciągu ostatnich stu lat.

Pokażę Wam, że dopiero połączenie zasad Carnegiego z zasadami Prawa Przyciągania potrafi czynić prawdziwe cuda.

ZASADA PIERWSZA

“Twoje ciasto jak zwykle słabo wyrosło. Jak nie umiesz piec, to się za to nie bierz!”

“Według Ciebie tu jest już posprzątane? Nigdy nie robisz tego tak, jak trzeba! A tu, na szafce: co robi ten kurz ?!”

“Jak jedziesz, no jak jedziesz?! Nie widzisz, że ta ciężarówka mało nas nie zabiła? To Twoja wina!”

Jak się czujemy, słysząc takie słowa pod swoim adresem? Źle, niekomfortowo. Czujemy się urażeni. Nie lubimy tego, kto do nas tak mówi.

Dlaczego? Ponieważ każdy z nas jest przekonany, że wszystko co robi, robi dobrze, prawidłowo, najlepiej.

Znamy czyny Hitlera. Mamy dokładnie wyrobione zdanie na jego temat. Ale czy zastanawialiście się, co na swój temat sądził sam Hitler? Domyślacie się? Tak! On w głębi serca był przekonany, że czyni dobrze. Uważał, że podejmowane przez niego decyzje są korzystne dla narodu, którego był przywódcą! Wobec siebie był w porządku!

Ludzie w 99 przypadkach na 100 nie widzą w niczym swojej winy, choćby była wielka!

Wiedząc, że KAŻDY, ale to absolutnie każdy myśli o samym sobie tylko dobrze, możemy to wykorzystać i zaskarbić sobie sympatię ludzi.

Jak?

NIE KRYTYKOWAĆ! To właśnie zasada pierwsza.

Krytykowanie jest bez sensu, ponieważ zmusza do obrony i powoduje, że krytykowany zaczyna się usprawiedliwiać. Jest niebezpieczne, ponieważ rani dumę i poczucie wartości krytykowanego i budzi jego niechęć do nas.

O wiele lepiej zostaniemy odebrani, jeśli zamiast osądzać i wytykać błędy postaramy się zrozumieć drugiego człowieka. Jeśli tak do tego podejdziemy, zyskamy jego sympatię i również od niego nie usłyszymy słów potępienia i krytyki.

A jak wzmocnić tę zasadę Prawem Przyciągania?

Ooo, to dopiero jest ciekawe! Nie krytykując, nie docinając osiągniemy od drugiej osoby to, co chcemy – miło i sympatycznie.

Jak to zrobić?

Z przyjemnością opowiem Wam o tym w następnym odcinku – już za tydzień.

Wdzięczny za Waszą uwagę,

Radek Siejka

Informacje o RADEK SIEJKA

Dawniej przyciągałem głównie kłopoty. Potem przerzuciłem się na przyciąganie dziewczyn. Gdy wydoroślałem i poszerzyłem wiedzę, zmieniłem się diametralnie: przyciągam kłopoty i dziewczyny jednocześnie ;)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawo Przyciągania, Psychologia, Sekret, skuteczne działanie i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

52 odpowiedzi na „Jak przyciągnąć ludzi, którzy pomogą osiągnąć wszystko

  1. Pingback: Tweets that mention Jak przyciągnąć ludzi, którzy pomogą osiągnąć wszystko « SEKRET ŻYCIA W OBFITOŚCI -- Topsy.com

  2. Aga pisze:

    Widzę, że Wojtek opanował tę sztukę do perfekcji i przyciągnął grono naprawdę fantastycznych ludzi :) :)
    Pozdrawiam Cię Radku:)

  3. andrre pisze:

    Ciekawy tekst, chociaż oczekiwałem więcej… Może w kolejnych częściach dowiem się więcej. Prawdę mówiąc przeczytałem już chyba z 20 książek na temat pp i pokrewnych ale do końca nie potrafię zmienić swojego życia – na takie jakie bym chciał.

    Czuję, że od rezultatu dzieli mnie tylko jeden krok i po przeczytaniu kolejnej książki – osiągnę swój wymarzony cel.

    • Wojciech pisze:

      Niestety żadna kolejna książka nie zmieni Twojego życia, Andrre.

      Jeżeli wziąłbyś jedną jedyną książkę, którą przeczytałeś, i faktycznie wdrożył i opanował do perfekcji jedną jedyną ideę z niej – wtedy zmieniłbyś swoje życie TOTALNIE.

      Im więcej czytasz, tym więcej chcesz czytać, tym mniej faktycznie działasz, nie posuwasz się do przodu. Im mniej działasz, tym działanie staje się coraz trudniejsze.

      Wyrwij się z tej pętli, albo jesteś skazany na niepowodzenie.

      Ściskam!
      Wojciech :)

    • Radek Siejka pisze:

      andrre, zamysł cyklu jest taki, żeby zawrzeć w jednym odcinku małą cząstkę wiedzy.
      Tydzień odstępu pomiędzy kolejnymi odcinkami jest po to, żebyś mógł potrenować ten jeden opisany element.
      Przez tydzień staraj się nie krytykować ludzi, nie oceniać ich pochopnie, nie oskarżać. Napisz potem, jak Ci poszło :)

      Pozdrawiam,

      Radek.

  4. Marta pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł, nie mogę się doczekać dalszych części, zwłaszcza że ostatnio nastawiłam się właśnie na przyciąganie ludzi.
    Najwyraźniej prawo przyciągania podsunęło mi ten tekst :D

  5. Patrycja pisze:

    :) I to ma byc posprzątne? >>> O, jeszcze tutaj i tutaj i będzie naprawdę czysto :) :):)
    Wyrażone dokładnie to samo, a z jakim efektem? :)
    Czekam na dalsze częsci, choć znam teorię o zjednywaniu sobie ludzi. :) Zanim się uda zakorzenić ją w życiu, trzeba sporo w sobie pozmieniać – nastawienie do ludzi, do świata, do siebie.

    Błękitne piórko wkleiłam na ostatnią stronę pamiętnika, opisałam ozdobnie i z uśmiechami, że prawo przyciągania działa, a teraz kończę się pakować i dziś wyjeżdżam w ukochane góry :) :):):) tak tak, marzyłam o tym i gdy nadszedł impluls powiedziałam mu tak, mimo iż materialnie nie zanosiło się na to, że ten wyjazd wypali.

    Jadę!! :) :):):):):):)
    Pozdrowionka!!

    • Beata pisze:

      Tak, to naprawdę prawda. Pracuję z ludźmi i wiem, że lepiej chwalić za najmniejsze dobro niż ganić za najgorsze zło :-) A propos spełniania marzeń- dotychczas spełniały mi się te na zasadzie czego nie chcę ;-) Teraz zaczynam chcieć i jestem bardzo ciekawa co będzie. Czekam na dalsze pisanie, pozdrawiam.

  6. Przeczytałam uważnie.
    Poczekam na następne odcinki.:-)
    Krystyna

  7. marek pisze:

    to jest znane jak świat….czekam dalej na coś bardziej skutecznego….

  8. nordyk pisze:

    Siema, tez juz tych ksiazek poczytalem sporo i oczywiscie kazda nastepna to eureka, teraz walkuje Bena Sweetland’a a to cos dla tych ktorzy odkryli PP dosc pozno, kolega Ben rozgryzl prawo po piedziesiatce i to uczynilo jego zycie pelnym i spelnionym wiec nie ma strachu ale tak jak Wojtek mowisz nieodzownym jest ruch materii, bez naszego dzialania wszechpotezna inteligencja nie ma szans nam pozmieniac tak jak chcemy, a wogole to najbardziej na swiecie brakuje mi spolecznosci ludzi takich jak MY, jesli mowimy o przyciaganiu wlaciwych ludzi … a ja mam jeszcze trudniejsze zadanie bo zainstalowalem sie w Londynie a jedyna spolecznosc jaka moge tu znalezc to AA … zartuje ale naprawde przydal by sie fizyczny kontakt ludzi na ktorych mozna liczyc i ktorzy maja swiadomosc kontaktu ze zrodlem wszechogarniajacej inteligencji i sily … takich jak MY, he he, naprawde strasznie dumny jestem z posiadania tej wiedzy, powoli ksztaltuje swoja rzeczywistosc zgodnie ze swoja wola ale bardzo potrzebuje pogadac z kims o tym. Dale Carnegie byl jednym z pierwszych po Sekrecie i oczywiscie SKU Wojtku, za co glebokie uklony ale z przyjemnoacia jeszcze poczytam Radka na ten temat, pozdrowienia i piatka dla Radka za usmiech!

    • Super, ja tez jestem w Londynie i od dawna interesuje sie PP. Odezwi sie prosze, moj email: chris[at]webandseo.co.uk
      Moze jakiegos browarka wypijemy i pogadamy o PP?

  9. Prawo przyciągania jest dla ludzi którzy chcą być obrzydliwie bogaci :-)
    … czyli między innymi dla mnie :-)

    Polecam ta metodę…

  10. Filip pisze:

    Podobno ludzie,których przyciągamy do siebie są naszym odzwierciedleniem…cieszę się bo mamy przynajmniej to samo poczucie humoru.Patrzę na tych,którzy mnie otaczają i coraz bardziej siebie lubię:)

  11. KinYa pisze:

    Po pierwsze…dziękuję Radku za pyszną kawkę…troszkę przesłodzona ale wyborna…zapach aż doszedł do mojego pokoju…

    Po drugie…pragnę przypomnieć coś, co zapewnie wszyscy już wiecie…iż podświadomość jest jak 4 letnie dziecko i nie rozumie słowa nie…zatem komunikując nam iż “mamy NIE KRYTYKOWAĆ!”…w naszych wspaniałych głowach kodujesz słowo krytykować..może lepiej było by napisać przeciwieństwo tegoż słowa…

    Zamiana w wewnętrznnego obserwatora jest bardzo ciekawym temetem opisanym w nie jednej książce…polecam też film “What The Bleep Do We Know” znajdziecie go na You Tube
    http://www.youtube.com/watch?v=aUL_0E305v4&feature=related
    Jak powiedział Mały Książe “Dobrze widzi się tylko sercem…Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”
    Zatem patrzcie i słuchajcie…życze Wam wszystkim pomyślności…
    KinYa

  12. Bartek pisze:

    Jeżeli my nie krytykujemy inni nas też nie bedą krytykować?
    Ciekawe…
    Według mnie czasem krytyka jest potrzebna do tego żeby ktoś zrozumiał ze to co robi może robić lepiej…Mówie tu o konstruktywnej krytyce którą mozna nazwać dobrą radą…

    • Filip pisze:

      Bartek-”dobrymi radami piekło jest wybrukowane”

  13. Bogdan T pisze:

    Bardzo pouczający tekst i przede wszystkim przypomina nam o tym o czym zapomnieliśmy i za to dziękuje :-)

  14. mateusz pisze:

    Prawo przyciągania to cos więcej niź tylko przyciąganie kasy owszem jest bardzoo ważna ale zanim staniemy sie bogaci materialnie musimy stać sie wpierw bogatymi duchowo, To co dzisiaj mamy to kim jesteśmy jest niczym innym jak odzwierciedleniem stanu naszego ducha:)

  15. Dag pisze:

    Radku,
    Twój ogromnie ciepły uśmiech sprawia, że nadzieja tudzież optymizm we mnie rosną … i są nawet chyba lepsze niż kawa, która także sobie przyrządziłam:).

    To, co piszesz o krytykowaniu i o PP także w odniesieniu do ludzi jest absolutnie prawdziwe i to bez wyjątków.
    Krytykowanie tak zwana cudowna rodzina przetestowała na mnie, więc także przyznaje Ci rację. Niestety. Alt to było w moim poprzednim życiu :) ))) .

    Czekam z niecierpliwością na cd. Moja droga rozwoju mnie tu przyciągnęła.A cuda się przecież zdarzają, o ile powiemy im – Tak.

    Pozdrawiam Cię cieplutko, Dag

  16. Marek pisze:

    Dzięki Wojtku za kolejny fajny tekst na temat Prawa Przyciągania.Czekam z niecierpliwością na następną porcję motywującej wiedzy.

  17. Adam pisze:

    Hitler chyba nie jest tu najlepszym przykładem… wszyscy wiemy jak skończył. Może losy świata potoczyłyby się inaczej, gdyby choć paru ludzi zdobyło się wtedy na słowa krytyki… Czasem dobrze jest powstrzymać szaleńca! I tej wersji będę się trzymał!

  18. Aga pisze:

    Miałam to szczęście, że Prawo Przyciągania odkryłam wraz z moim cudownym Przyjacielem i Dobrym Duchem, do tej pory oboje wpadamy w zachwyt obserwując jego działanie w naszym życiu:) a potem znalazłam WAS Kochani i to jest również niesamowite doświadczenie móc czytać o tych wszystkich pięknych myślach, które stają się rzeczami :) i móc dzielić się swoimi doświadczeniami. Dziękuję Wam za to wszystko z całego serca:)

  19. Basia pisze:

    …… okey !!!!!

    A jak poradzić sobie z odwrotnościa ( w myśl prawa przyciągania) gdy nie krytykuje się lecz jest się krytykowanym ????? Będę wdzięczna za sugestie

  20. Justyna pisze:

    Świetny artykuł!!!

    Stosuje to prawo w życiu.Usunęłam krytykowanie z mojego życia i jest o niebo lepiej!
    Stosuję wobec domowników i w pracy.
    Tak naprawdę bardzo łatwo jest kogoś ranić krytyką nigdy nie będąc na miejscu tej osoby.
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

    • Lidia pisze:

      Krytykować jest najłatwiej. Mimo tego, że mam duże poczucie empatii, zdarza mi się krytykować nieliczne osoby, których nie toleruję w moim życiu, które wyrządziły mi krzywdę moralną. Moja krytyka wynika z żalu do tych osób. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, najlepiej to poprostu odciąć się od tych osób, co nie jest możliwe.

      Od roku studiuję wiedzę o PP. zaczęłam od Sekretu, który jest mym podręcznikiem na codzień. Mam tabilicę na łóżkiem z moimi marzeniami jestem pewna, że się ziści. Najważniejsze, żeby nie popadać w zwątpienie. w chwilach trudnych odpuścić sobie skupianie się na jeszcze nie zrealizowanych marzeniach a poprostu zrobić wszystko aby poczuć się dobrze. Napiszę Wam napewno jak już wygram te moje 4 miliony!!!
      pozdrawiam Was gorąco!

  21. Mac pisze:

    Umiejętnością jest tak mi się zdaje wyłapać w teorii (bo jest nią dopóty, dopóki sami tego nie doświadczymy) jedno jedyne słowo,które teorię zmieni w praktykę i nasze życie zaczyna działać…………..

  22. Maja:) pisze:

    Poznałam dwa “narzędzia”, które pomagają skutecznie komunikować się bez potrzeby krytykowania drugiej strony:
    1. Po pierwsze tzw. “JĘZYK ŻYRAFY”. Metoda ta pomaga skupić się na własnych uczuciach i potrzebach zamiast koncentracji na błędach innych.
    Wkurzam się przecież wtedy, kiedy ktoś nie chce zaspokoić jakiejś mojej potrzeby. Najlepiej jasno powiedzieć czego potrzebuję zamiast osądzać rozmówcę:) Niby proste, ale praktyka już trudniejsza. Polecam książki Marshalla Rosenberga.

    2. Język E-PRIME. To dla mnie wyzwanie!
    Metoda ta opiera sie na prostej zasadzie: eliminacji czasownika “być” we wszystkich jego formach (jest, będzie jesteś itd)
    Szukanie zamienników dla tego słowa zmusza mnie do dokładniejszego wyrażenia myśli. A sprowadza się to do tego że raczej opisuję jakieś działanie, sytuację – to jak ona wygląda z mojej perspektywy niż wydaję sądy ostateczne.”E-Prime wprowadza do języka bezpośrednie znaczenia, bowiem określa autora działania, wypowiedzi, wskazuje kto jest za co odpowiedzialny. Pomaga wyzwolić się od owijania w bawełnę, niejasnych uogólnień.”
    Przeczytałam o tym w książce “NLP w 21 dni” Harrego Adlera i Beryl Heather.

    Czyli nie powiem już że “Świat JEST funkcją języka” a raczej: To co mówię ma zasadniczy wpływ na to jak wygląda mój świat” :)

  23. Lidia pisze:

    Maju – pięknie to napisałaś :)
    bardzo Wam dziękuję za pomoc.
    wczoraj dużo myślałam o tym blogu i przyznam, że spotkanie się, mogłoby nam wiele pomóc i naładować akumulatory! wynająć jakąś salę, każy przygotowałby jakiś temat, w oparciu o swoje przeżycia… może poczekajmy, na nieco większe grono zainteresowanych i można działać!
    co Wy na to???

    • Filip pisze:

      Lidia-nie zapominaj,że jesteśmy tu zgromadzeni nie tylko z całej Polski,ale niekiedy z różnych zakątków świata,więc zebrać się w jednej sali jest fizycznie niemożliwe…
      Chyba,że będziemy już na tyle bogaci,aby zlecieć się swoimi liniami lotniczymi,a wtedy temat będzie jeden-”jak doszliśmy…”

  24. iga pisze:

    uwielbiam ten artykul! <3

  25. Wojciech pisze:

    Wiecie, czego nie posiada żaden krytyk?

    UMIEJĘTNOŚCI (ani talentu, ani odwagi), aby samemu zrobić to, co krytykuje.

    Krytyk promuje bierność. Nie dajmy się! Tylko DZIAŁANIE może doprowadzić do oczekiwanych przez nas rezultatów!

    Ściskam!
    Wojciech :)

  26. Lidia pisze:

    Drogi Filipie!
    dziękuję za jakże stowoną uwagę ;) oczywiście jest to możliwe :) w końcu nie bez powodu trafiliśmy na ten blog. pozdrawiam wszystkich

    • Filip pisze:

      Właściwie-to masz rację:)))

  27. Mira pisze:

    DZIĘKUJĘ ZA ARTYKÓŁ!! “NIE KRYTYKOWAĆ” – NIE OSĄDZAĆ!!! W państwie katolickim wszyscy znają nauki Jezusa: nie osądzajcie bo będziecie tak samo osądzeni – I dalej to samo robią czyli krytykują, osadzają albo wyśmiewają. A ja sobie myślę, że nawet jeśli kogoś skrytykuję to tak naprawdę to ja nic nie wiem o tym człowieku, co on w swoim życiu przeżył i z czego wynika jego zachowanie. Na dzień dzisiejszy staram się raczej zrozumieć jego zachowanie czy wynika to z wychowania czy też z traumatycznych przeżyć. Po za tym spotykając na swojej drodze takiego człowieka którego mogę skrytykować zastanawiam się nad “lustrem” i co on chce mi powiedzieć o mnie samej. To jest trudne dla mnie przyznanie się do czegoś co może być moje a z czego wcale nie jestem zadowolona. pozdrawiam wszystkich MIRA

  28. Maja:) pisze:

    Za każdym razem zadziwia mnie skuteczność jednej techniki: kiedy ktoś mnie wkurza i już mam go zamiar wypunktować…to sobie przypominam proste ćwiczenie:
    “Przyjrzyj się komuś, kto przeszkadza ci w życiu. Opisz trzy cechy osoby, której nie lubisz; cechy, które pragnąłbyś zmienić.
    A teraz – zastanów się nad sobą i zapytaj siebie: W czym ja jestem taki sam i kiedy ja robię takie same rzeczy?
    Zamknij oczy i zastanów się nad tym dłuższą chwilę.
    Następnie zadaj sobie pytanie, czy chcesz się zmienić.
    Gdy zaczniesz się uwalniać od tych wzorców, nawyków i przekonań w swoim myśleniu i zachowaniu – ulegną one zmia¬nie lub znikną z twojego życia.”
    Często zdarza mi się myśleć że przecież to niemożliwe żebym ja była w czymkolwiek podobana to tej osoby która mnie zdenerwowała….a jednak często się mylę:)

  29. luna pisze:

    Ciesze sie ze tak myslicie ,ale to naprawde dziala .
    Mialam zaplanowany wyjazd aby zobaczyc sie z moja rodzina,niestety osoba ktora mnie miala zastapic w pracy nie zgodzila sie.Mysle, to klapa no nic.Jednak mialam tyle checi na ten wyjazd, ze z gorliwoscia myslalam jade ..,jade.., choc na 10 dni wakacji.I co sie stalo maz znalazl zastepstwo, a bilet jaki zarezerwowalismy przez internet to pozwolil nam na wyjazd tylko na 11 dni. po prostu takie byly daty ktore moglismy wybrac ale ciesze sie ogromnie.Dziekuje za wspanialy tekst.

  30. wlodek pisze:

    To prawda zawsze jest cos wiecej niz PP oczywistym jest,ze krytykujac musimy sie spotkac z reakcja.A ona moze byc przykra.Unikamy wiec wielu klopotow gdy na prawde potrafimy sie skupic na pozytywnych aspektach innych ludzi.Nazwal bym to prawem bez warunkowej MILOSCI.Tak jak ktos wczesniej powiedzial o sobie,ja takze przeczytalem mnustwo ksiazek na temat PP i wogule o duchowosci.Czesto sa cudowne i inspirujace to prawda .Czytalem te ksiazki i po kazdej nastepnej odkrywalem wszystkie moje wczesniejsze bledy.Bywa ze,gdy czyta sie za wiele latwo mozna sie pogubic bo nie wiem czy mnie teraz zrozumiecie .Kazdy anglik mowi innym angielskim kazdy polak uzywa innego polskiego jezyka.
    Po prostu te same slowa dla ruznych ludzi znacza cos innego,zapytajcie przyjaciol jak rozumia to czy inne slowo a przekonacie sie jak ruzne beda odpowiedzi.Dlaczego to takie wazne.Bo zrozumialem ze,jesli chce na prawde zrozumiec PP to musze go ponownie odkryc w sfoim wneczu. Wczuc sie w to prawo przypomniec go sobie.A w koncu eksperymentujac dojsc do jego prostoty.Zawsze kiedy skutecznie kreowalem zaskakiwala mnie ta prostota.By nie napisac teraz ksiazki powiem jedno slowo PIEKNO.
    PS.Nazywam sie Wlodek mieszkam i pracuje chwilowo w londynie

  31. Zbyszek pisze:

    Tak sie ostatnio zastanawialem ze zcasem krytykuje zone a ona ciagle tak samo postepuje.
    Do tego wiem ze jest jej nie milo.
    Zmienie to.
    Swietny ten tekst.
    Pozdrawiam z Norwegii

  32. nejm pisze:

    1/ nie krytykować – bo to strata swojej energii i osłabianie czyjejś- czyli zabijanie relacji
    zresztą krytykując ranisz siebie -” Wha You give i s what Yu get” – prawo jedni….
    2/ Myśleć o sobie jako o kimś lekkim, miłym, z klasą, godnym zaufania, szczęsliwym
    3/ mysleć o ludziach( wszystkich) jako o kimś nipowtarzalnym, wyjątkowym
    4/ Być Tu i teraz- praktykowac obecność- medytację chwili
    5/ Swiadomie cieszyć się każdą czynnoscią- wnikać w jej istotę
    6/ Podążać za tym, co nas najbardziej kręci w danej sekundzie ….
    7/ Marzyć niebiańsko, nie rpzywiazywać wagi do rezultatu 100 procentowego – zwykle dostaje się kolejne 200 procent jakosci marzenia wiecej…..

  33. Adrzej T. pisze:

    Swietny artyk.Interesuję się też PP, ale wczesniej odkryłem Hune, jest to wlasciwie to samo tylko inaczej przedstawione.Ale tak samo jak “nordyk” wywiało mnie do UK, a konkretnie do Szkocji i też brakuje mi ludzi którzy byli by w temacie.Mieszkam w Kirkcaldy Fife.W Polsce przynajmniej raz na tydzien chodziłem na spotkania z ludzmi “pozytywnie zakręconymi” i przyznaję że takie spotkania dają dużo pozytywnej energii.w razie gdyby ktos w moim rejonie był zainteresowany tematem podaję mojega maila; andrzej.flis5@wp.pl .Dzięki.

  34. Ganna pisze:

    Wlasnie przed tym jak otworzyc ten artykul zrobilam sobie kawe, delektuje sie zapachem i smakiem….:) Artykul jest swietny…Szukam c.d.

  35. Gosia pisze:

    Wspanialy i madry tekst nic dodac, nic ujac.Ja to stosuje od nie dawna i naprawde to dziala.Otrzymuje w zamian duzo usmiechu,zyczliwosci i milych slow.Nikt z nas nie jest idealny, wiec zostawmy krytyke losowi.Ona nam pokarze co robimy zle i wtedy wycigniemy sami wnioski i bardziej skupimy sie nad soba, bo nie bedziemy mieli juz czasu i ochoty na krytyke innych.
    Pozdrawiam
    Gosia

  36. Elka pisze:

    Przeczytałam wszystkie wymienione książki i wszystkie komentarze – każdy coś swojego wnosi bardzo mi się wszystko podoba – tylko kawa wystygła, muszę zaparzyć świeżą.Chciałam dodać że jeszcze oprócz krytyki i osądzania [ to jest napewno wredne i od tego trzymam się z daleka] Dale Carnegie napisał jak unikać zmęczenia i wyglądać młodo [coś dla kobiet] i odnależć sens życia!!!
    Dziękuję Radku – tak trzymać ! pozdrawiam

  37. Pingback: Blokady na drodze do upragnionego życia | sekret życia w obfitości

  38. Kasia pisze:

    .
    Witam
    Ja też spodziewałam się troszkę więcej :-) , choć taki nie dosyt powoduje większe oczekiwanie na ciąg dalszy. Przeczytałam wiele książek , Secret mam opanowany prawie na pamięć a nie potrafię zmienić życia na takie jakie bym chciała.Znam zasady i chyba tym bardziej mi trudno. Nie potrafię wytrwać w ufności że wszystko już się dzieje ale może po kolejnych poradach i przeczytaniu innych książek w końcu się uda :-) ).
    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia

  39. Pingback: Marzenia na przykładzie „Marzeń” | sekret życia w obfitości

  40. Pingback: Jak osiągać cele cz. 2 | sekret życia w obfitości

  41. Pingback: Jak osiągać cele cz. 13 | sekret życia w obfitości

  42. Pingback: 10 najlepszych artykułów Sekretu Życia w Obfitości w 2011 roku | sekret życia w obfitości

  43. Pingback: DAJ MI TĘ MOOOOC, TĘ JEDNĄ MOOOOC !!! | sekret życia w obfitości

  44. Pingback: Błogosławieni… | sekret życia w obfitości

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s